powrót

5. kolejka B. klasy

Victoria Zalas – Arka Babice 1:3 (0:3)

Bramki: Podgórski (72) – dla Victorii, oraz Frączek - 3 ( 7, 13, 43) dla Arki.

Victoria: Kapusta – Skalny, D Dudek, Knapik (75 M Dudek),  P Tataruch – T Tataruch, R Tataruch, Wosik ( 75 Milewicz), Ł Czech – Podgórski, Bartnik.
Arka: Proksa – Błasiak, Bałys, Miekina, Ludwa (55 Wędrzyk) – G Paprot, Frączek, B Paprot, Kowalski – Środa, Klimkowicz.

Sędziował: J Wnęk z  Tenczynka, Widzów ok. 100. 

Pretendent do awansu Victoria Zalas nie sprostał liderowi - Arka Babice, która na boisku w Zalasiu zdobyła kolejne trzy punkty. Mecz od początku ułożył się pod dyktando Arki. Już w siódmej minucie  Frączek otrzymał piłkę  8 metrów przed polem karnym Kapusty. Zdecydował się na strzał w kierunku bramki gospodarzy, piłką lobem wpadła w samą „pajęczynkę”. Gol ten uskrzydlił gości którzy grali z każdą minuta coraz lepiej. W 13 minucie kolejna akcja Arki, silny strzał na bramkę Victorii broni Kapusta ale odbita piłka leci wprost na głowę wbiegającego w pole karne Frączka. Precyzyjne uderzenie ląduje obok słupka w bramce gospodarzy. Kolejnego gola goście strzeli gospodarzom „do szatni”. W 44 minucie poszła akcja Arki lewą stroną boiska. Gospodarze zdołali wybić piłkę na aut. Wrzuconą na boisko piłkę przebił jeden z napastników gości wzdłuż linii pola karnego do nie obstawionego Frączka. Ten zaś mając dużo swobody przymierzył i precyzyjnym strzałem po raz trzeci pokonał Kapustę. Dopiero po zmianie stron gospodarze się przebudzili. Już w 49 minucie Podgórski silnym strzałem zasygnalizował, że Victoria w tym meczu jeszcze powalczy. Tym razem Proksa zdołał wybić piłkę. Mecz nabrał szybszego tempa ponieważ Victoria zaczęła grać, a że goście też nie odstawali druga połowa nie była już jednostajna i mogła się podobać. 

Kolejną  szansę miał Damian Dudek gdy strzałem z 24 metrów próbował zaskoczyć Prokse ale ten znowu piłkę wybił na róg. Szczęście dopisało w 72 minucie Podgórskiemu, gdy uciekł obrońcom Arki z piłką prawą stroną boiska i z narożnika pola karnego wreszcie pokonał Prokse. Dała ta bramka nieco nadziei gospodarzom ale skończyło się tylko na nadziejach. Goście konsekwentnie grali w obronie i nic więcej nie pozwolili sobie strzelić. Mecz zakończył się zasłużonym zwycięstwem Arki.

JW.