powrót

4. kolejka B. klasy

Nadwiślanka Okleśna - Victoria Zalas  5-3 (2-1)

0-1 R. Tataruch (10')
1-1 (17')
2-1 (22')
3-1 (52')
4-1 (59')
5-1 (73')
5-2 Bartnik (78')
5-3 Bartnik (89')

Victoria: Kapusta - Korzun, Knapik, D. Dudek, Skalny - R. Tataruch, T. Tataruch, Wosik, Ł. Czech - Podgórski (L. Czech), Bartnik

Mecz odbywał się w raczej nieprzyjaznej atmosferze, spowodowanej nieumiejętną oraz chaotyczna pracą sędziów.
Pierwsza bramka padła po bardzo chytrze przeprowadzonym rzucie wolnym, podyktowanym po faulu na Wosiku. Tomek Tataruch odegrał krótką piłkę do brata, Rafała, a ten z odległości 15 metrów skierował futbolówkę do bramki gospodarzy.

Na odpowiedź ze strony gospodarzy nie należało długo czekać. W ciągu 5 minut zdołali odzyskać prowadzenie, uzyskując trafienia w 17. oraz 22. minucie spotkania. Obie drużyny jeszcze w pierwszej połowie mogły powiększyć swój dorobek bramkowy, jednak bramkarze wychodzili obronną ręką (w 28 minucie strzał Bartnika po prostopadłym podaniu Rafała Tatarucha trafił w bramkarza, a w 32' Kapusta wyszedł obronną ręką z pojedynku sam na sam z napastnikiem Nadwiślanki), bądź przeszkadzały słupki - strzał Podgórskiego z 37 minuty, po złym wybiciu bramkarza gospodarzy.

Druga połowa przyniosła przypieczętowanie wygranej Nadwiślanki trzema kolejnymi bramkami. Na uwage zasługuje bramka strzelona na 4-1 w 59 minucie meczu. Zawodnik Nadwiślanki oddał strzał z woleja, z narożnika pola karnego, w samo okienko bramki Kapusty. Victoria odpowiedziała dwiema bramkami, uzyskanymi przez Bartnika, dla którego były to trafienia nr. 3 i 4. w B-klasie.