powrót

1. kolejka B. klasy

Victoria Zalas – Wisła Jankowice 0:1 ( 0:1)
Mazurkiewicz (44).

Victoria: Kapusta – Korzun, Koprucha, Ł Czech, Czech (60 Karbownik) – T Tataruch, R Tataruch, Dudek, Milewicz – Podgórski, Bartnik.

Wisła: Poznański – Kozioł, Kciuk (46 Dalke), Biel, Wątroba ( 55 Zduński) – Mazurkiewicz, Koziarz (70 Kubara), Kania, Pierzchała – Łysak, Miziołek (46 Saługa). 

Mecz zapowiadał się jako pojedynek dwóch kandydatów do walki o awans. Po tym co pokazali piłkarze Victorii trudno upatrywać w nich faworytów rozgrywek. Tylko dzięki dobrej grze Kapusty zawdzięczają porażkę tylko 0:1, sami stworzyli tylko dwie dogodne sytuacje bramkowe. Najpierw Bartnik minimalnie przestrzelił w 22 minucie po wolnym z ok. 18 metrów, oraz w T Tataruch w 28 minucie ładnie strzelił z dystansu ale Poznański nie dał się zaskoczyć. Zdecydowaną przewagę gości można było obserwować już od 30 minuty ale dobrą sytuację Wiślacy zmarnowali w 38 minucie. Szybko rozegrany rzut wolny, piłkę przejął Kania, strzelił silnie z prawej strony ale Kapusta wybił piłkę na róg. W 44 minucie  znowu akcja Kani lewą stroną boiska. Podanie w pole karne do Mazurowskiego, który ogrywa stopera Victorii i z półobrotu prawą nogą strzela jedyną – jak się później okazało – bramkę meczu.

Po przerwie wynik już nie uległ zmianie. Na boisku brylował Kania obsługując często kolegów w ataku celnymi podaniami, którzy co rusz uruchamiali Kapustę a ten zawsze był na posterunku. W Victorii zdecydowanie zawiodła niezawodna dotychczas para napastników – Bartnik i Podgórski – którzy czasami wręcz nawzajem przeszkadzali sobie w grze jak choćby w 86 minucie, gdy wpadli na siebie nawzajem budząc tym samym złośliwe uwagi kibiców.


Prawdziwe emocje zaczęły się po meczu seniorów. Na boisko wyszły drużyny trampkarzy Victorii  i Tęczy. Spora grupa rodziców przeżywała dużą dawkę emocji gdy ich pociechy walczyły na boisku z rówieśnikami z Tenczynka. Doświadczeni zawodnicy Tęczy szybko objęli prowadzenie 0:3 po strzałach: Pawła Pycińskiego, Adriana Zielke i Jana Radoszka. Po przerwie jednak gdy Dominik Dudek z Victorii strzelił pierwszego w historii tej drużyny gola sprawił tym niesamowitą radość zebranym mieszkańcom Zalasu. Co prawda Krzysztof Wadas strzelił dla Tęczy czwartą bramkę ale gdy Paweł Pęczek strzelił drugiego gola dla Victorii - radości było co niemiara.  Mecz miał charakter towarzysko-integracyjny i organizowany był jako zadanie własne Victorii w ramach upowszechniania kultury fizycznej i sportu. Trener trampkarzy Victorii - były zawodnik Tęczy – Stanisław Knapik był bardzo zadowolony z postawy swoich zawodników. Poraża z Tęczą wstydu im nie przyniosła. Na treningi chodzi po 30 zawodników więc jest z czego wybrać. Już teraz wybijającymi zawodnikami są: Mateusz Pęczek, Dominik Dudek, oraz Michał Kucia. Świadczy to też o dużym zapotrzebowaniu na piłkę nożną w wykonaniu trampkarzy. Po meczu prezes Victorii – Czesław Karbownik – wręczył zawodnikom Tęczy piłki jako nagrody za zwycięstwo oraz zaprosił wszystkich zawodników na wspólny poczęstunek i do…dalszej zabawy w ramach pikniku rodzinnego. Z dyscyplin sportowych były jeszcze dyscypliny lekkoatletyczne, strzelanie z łuku oraz wiele innych gier i zabaw dzieci wspólnie z rodzicami. 

Jerzy Wnęk